Ja takie ziemniaki pierwszy raz jadłam, kiedy odwiedziliśmy A. Sprawdziły się świetnie jako przekąska na wieczornym spotkaniu w towarzystwie trunków ;). Trochę czasu już minęło od tamtego spotkania, niemniej ich smak utkwił mi w pamięci i postanowiłam powtórzyć je w domu - tym razem jako danie obiadowe w towarzystwie kubeczka barszczu czerwonego.

Ziemniaki z niespodzianką:
kilka młodych ziemniaków (ok. 2 na osobę, jeśli są mniejsze to śmiało więcej)
boczek wędzony gotowany (nie podam ilości, bo wzięłam go 'na oko')
kostka sera feta
por
olej do posmarowania blachy
Ziemniaki szorujemy szczoteczką, a następnie gotujemy w mundurkach przez około 15 minut - muszą pozostać twardawe.
W tym czasie boczek kroimy w drobną kostkę i podsmażamy - nie dodajemy tłuszczu!!! Boczek ma go wystarczająco wiele ;). Pora kroimy wzdłuż na pół, dokładnie myjemy, kroimy w półplasterki. Kiedy boczek zacznie się rumienić, dosłownie na chwilę dorzucamy pora - wystarczy, aby odrobinę zmiękł.
Ziemniaki odcedzamy. Kroimy na połówki i delikatnie wydrążamy łyżeczką - pozostawiamy trochę miąższu w łódeczce. Wydrążoną resztę tłuczemy tak jak zwykłe ziemniaki 'do obiadu'.
Do potłuczonych ziemniaków dodajemy boczek, por i fetę, wszystko razem dokładnie mieszamy.
Ziemniaki układamy na blasze lekko posmarowanej olejem. Łyżeczką nakładamy do nich nadzienie.
Zapiekamy przez 20 -30 minut w temperaturze 180C (mogą się lekko zbrązowić). A potem zajadamy!
Smacznego ziemniaczanego :)
6 komentarze:
Bardzo oryginalny pomysł. Koniecznie muszę spróbować. Pozdrawiam!
mmm, jadłam podobne ostatnio w knajpce, ale te Olu wyglądają dużo smaczniej:))))
Fajnie, w takiej wersji jeszcze nie jadłam :)
A ja jadłam właśnie dziś! W wydaniu Oli, oczywiście. Zapewniam : nie dosyć, że są pyszne, to jeszcze efektowne. Mniam!
nie przepadam za ziemniakami, ale te Twoje wyglądają pysznie ! pychota farsz
Zakochałam się w nich! :)
Prześlij komentarz